Rybki kochają fotki, a fotki kochają rybki

To będzie największe wyzwanie tego sezonu. Tak właśnie pomyślałem, gdy z propozycją zlecenia zgłosiła się do mnie Aleksandra. Ola sama na co dzień pracuje jako fotograf ślubny. Osobiście trudno by mi było „przejść” na druga stronę obiektywu i stać się nagle obiektem fotografowanym. Bardzo szybko jednak okazało się, że czujemy fotografię podobnie. Natychmiast przeszliśmy do działania pieczętując nasze spotkanie kieliszkiem przedniego bimbru. Tak zaczęła się nasza znajomość. Potem było już tylko idealnie. Biały Lincoln, wesele i Rock ‚n Roll. Wówczas po raz pierwszy usłyszałem na weselu Metallicę graną na żywo. Kocham Was za to.

malexandra_blog_01-kopia

Zobacz cały Wpis »

Zapach drewna i górskie powietrze

Gazdowaliśmy sobie w domu Piotra w Lipnicy Wielkiej przez dwa dni. W tym czasie udało nam się objechać wspólnie okolicę. Pięknie prezentują się tatrzańskie szczyty widziane z orawskiej doliny. W takich okolicznościach przyrody nie można się powstrzymać przed robieniem zdjęć, więc się nie powstrzymywałem. W efekcie tej niewytłumaczalnej uległości powstała przedsesja ślubna. Nie jest to sesja narzeczeńska gdyż Agnieszka i Piotrek byli już małżeństwem. Szukaliśmy plenerów na ich sesję ślubną, a przy okazji powstał ten materiał. Bez makeup-u bez stylizacji, wymyślnej fryzury. Po prostu w dresie i leginsach.

pysytyryk

AP_blog-1Zobacz cały Wpis »

Słońce, wino, krówki i śmiech

Zapraszam do słonecznego gorącego wspomnienia dnia w którym ulubione łakocie noszą imię Monika i Marcin. Czasu w którym wszystko jest pierwsze. Chwili w których nawet warszawskie wróble dumnie pozują do zdjęć ślubnych, a jedzenie jabłek daje wprost nieopisaną radość.

FS_150829_S_0908-2 kopia

Zobacz cały Wpis »

Radość, radość, radość…

…uczcie się radości od nich. Idąc za tą dewizą pragnę z ogromną radością zaprezentować relację z najradośniejszego ślubu w roku. Radość i uśmiech towarzyszyły mi tego dnia od pierwszych chwil spotkania z Anetą i Piotrkiem.

FS_150905_S_0412

Uwielbiam wracać do rodzin z którymi łączą mnie miłe wspomnienia. Aneta i Piotrek pojawili się już na tym blogu. Wówczas wystąpili jako świadkowie na ślubie Agnieszki i Krzyśka

Zobacz cały Wpis »

  • 2016/02/06 - 00:51

    Adam - Świetny reportaż. Takie fotografie z uplywem czasu nabierają jeszcze wiekszej wartości. Widać w nich radość i emocje chwili. To piekna pamiątka z dnia slubu i dobrze opowiedziana historia dwojga ludzi.
    Gratulacje.OdpowiedziećAnuluj

To nie było typowe zlecenie ślubne, to była przygoda

W tym wpisie chciałbym powrócić myślami do początku sezonu 2015. Był piękny majowy dzień i ta ekscytacja, że dziś znów będę mógł fotografować czyjś najważniejszy dzień w życiu. Do tego fantastyczna para młoda.

000 (1 of 1)Przygoda zaczęła się w momencie gdy postanowiłem skrócić sobie drogę i z drugiego piętra zjechać windą. Nie mogłem wprost uwierzyć w to co się wówczas wydarzyło.   Zobacz cały Wpis »

  • 2016/01/30 - 00:52

    malexandra - Cuda! same cuda jak zawsze u Ciebie Darku <3 uwielbiam!OdpowiedziećAnuluj

  • 2016/02/28 - 00:04

    Marta - Fotosobieski Fotograficznie dziękujemy Ci za rodzinną atmosferę, cudowne zdjęcia, profesjonalne wykonanie mamy nadzieję na kolejne wspólne „projekty” Twoje zdjęcia mają klimat i pokazują, że do każdego zlecenia podchodzisz nie tylko z aparatem ale i z sercem wielki buziak i do zobaczenia. Pozdrawiamy z Artur Galiński
    P.S akcja z windą rozładowała cały stres OdpowiedziećAnuluj

    • 2016/02/28 - 00:18

      fotosobieski - Akcja z windą pozostanie w mojej pamięci do końca życia. Uśmiecham się za każdym razem gdy o tym wspomnę. Po raz kolejny mogę powiedzieć że fotografowanie to wspaniała przygoda, dzieją się wówczas rzeczy wyjątkowe.
      Pysytyryk

      Darek SobieskiOdpowiedziećAnuluj